15 maja 2010

wspominki

hmm od czego tu zacząć , no chyba od początku :-) patchwork interesował mnie od dawna jeszcze jak byłam w szkole średniej ale dopiero "Kołderki za jeden uśmiech" pomogły mi w tym aby zacząć tak naprawdę szyć patchworki .W internecie można jak wiecie w tej chwili chyba znaleźć wszystko ,raczej trzeba by było zadać sobie pytanie czego nie ma .Kiedy po raz pierwszy w Google napisałam słowo patchwork myślałam ze zwariuje ze szczęścia nawet telewizja internetowa 24 na 24 pokazująca jak się szyje patchworki , w tej chwili już za nią trzeba płacić, ale są już inne gdzie można sobie spokojnie bez płacenia oglądać programy patchworkowe .Ten pierwszy o którym pisałam znajduje się pod tym adresem http://www.qnntv.com/aspx/qnn/default.aspx , teraz bardzo często zaglądam tutaj http://www.quilterstv.com/ (juz nie istnieje)  i tutaj http://quiltinaday.com/theater/default.html ten ostatni adres jest związany z osoba Eleanor Burns której to programy oglądałam jako pierwsze związane z patchworkiem i dlatego jej książki bardzo mnie za interesowały a szczególnie aplikacje które z czasem bardzo polubiłam.Jej to właśnie książka "Grandmother's Garden Quilt" bardzo mnie za interesowała i na podstawie właśnie tej książki powstają moje kwiaty. Nie wszystkie kwiaty które są w tej książce będą na moim patchworku , z czasem szycia ich doszłam do wniosku ze nie wszystkie do mnie przemawiają i dlatego postanowiłam dołożyć do patchworku kwiaty które znam i lubię tak jak bez , konwalia ,zawilec, dzwonek czy niezapominajka .Popatrzyłam na mój pierwszy wpis kiedy to ja go zaczęłam i się przestraszyłam toż to ponad rok temu było w Styczniu 2009 ,wiec sadze że czas kończyć go jak najszybciej , bo wiecie ze jak coś się robi długo to można nabrać do tego niechęci ;-D ,zostały mi jeszcze 4 kwadraty ,wiec Beata do roboty :-X Nie jestem wielka pisarka i chyba to mój pierwszy taki długi post ,wole pokazywać moje szycie czy inne prace robotkowe i jeśli ktoś dotarł do końca moich wypocin to dziękuje bardzo :-))))))